Byłam z mężem na gloryhole w Krakowie

Dałam się niedawno namówić mężowi na urozmaicenie naszego pożycia w postaci wyprawy do kina porno. Osobiście lubię oglądać tego typu prywatne filmy porno, gdzie kobiety oddają się ubranym nieznajomym z kina. Mąż o tym wiedział, bo razem oglądamy filmy porno, oraz on mnie „potajemnie” szpieguje na wspólnym komputerze.
No więc wybraliśmy się do tego kina w sobotę około południa. Ubrałam seksowne obcisłe spodnie w panterki i wysokie szpilki bo mąż lubi jak się tak ubieram i ja sama czuję się odważniejsza w takim bardziej wyzywającym ubiorze.
Kino jest na Filipa w Krakowie. Wejście prosto z ulicy trochę było dla mnie krępujące bo trzeba zatrzymać się przy drzwiach i zadzwonić domofonem. Wtedy drzwi się otwierają. Niby trwa to tylko chwilę, ale jednak źle się tam czułam i za pierwszym razem wypłoszyliśmy się i przeszliśmy bo z naprzeciwka szła grupka młodych mężczyzn. Po kilku minutach powróciliśmy pod domofon i ktoś otworzył nam domofon gdy tylko mąż nacisnął na przycisk kina.
Kino znajduje się w przerobionej piwnicy – trzeba zejść stromymi schodami na dół, gdzie mamy szklaną szybę jak w kantorze, a za nią siedzi całkiem ładna recepcjonistka. Spodziewałam się jakiegoś śliniącego się dziada z wąsami więc tu miło się zaskoczyłam. (mąż również usmiech.gif )
Ja chowałam się za mężem zawstydzona, serce mi szybko biło, on wydawał się bardziej opanowany. Na szczęście recepcjonistka rozluźniła trochę atmosferę pytając czy jesteśmy pierwszy raz, a następnie powiedziała że organizują również tego dnia swingers party gdyby nam się w środku nie spodobało.
Mąż odebrał bilety, chwycił mnie za dłoń i poprowadził w prawo przez jakąś kotarę. Za nią zobaczyłam ciemność i jakąś małą salę po lewej. Na wprost była większa sala z dużym ekranem około 2 metrów. Wszędzie było słychać jęki z filmów porno. Mąż poprowadził mnie na tą salę, stanęliśmy chwilę, czułam że było tam z 5 może 7 mężczyzn stojących pod ścianą i siedzących na krzesłach. Spodziewaliśmy się mniejszej frekwencji o tej porze dnia – było około 15:00. Mąż powiedział, chodź zobaczymy te kabiny glory hole. Poprowadził mnie wąskim ciemnym korytarzem podświetlonym na czerwono. Nagle moim oczom ukazała się „kabina” – piszę to w cudzysłowie, bo to nie była faktycznie kabina tylko dwa krzesła oddzielone ścianką z dziurą jak w konfesjonale. Przeraziłam się, że tak przy wszystkich to na pewno nic nie zrobię. Na szczęście skręciliśmy w prawo i mąż otworzył drzwi od małej i ciemnej kabiny.
Zamknęliśmy drzwi, było tam ciemno. Kabina wielkości małej toalety – 2 metry na może 1,5 metra. Na ścianie obok drzwi jest jeden otwór i drugi obok po lewej. Na prawo jest ławeczka na której można położyć ubrania. Jest też kosz na śmieci. Mąż zaczął mnie rozbierać, a ja jego. Całowaliśmy się, a ja oparłam się tyłkiem o otwór przy drzwiach. Liczyłam na to, że zaraz ktoś zacznie mnie dotykać, jednak nic takiego się nie przytrafiło.
Mąż trochę chyba się zestresował tą sytuacją, że przez drugi otwór ktoś na nas patrzył i miał na początku problem z erekcją. Ja za to byłam podniecona jak nigdy w życiu. Z mojej c*pki dosłownie mi ciekło. W środku było bardzo gorąco i pomimo tego, że się rozebraliśmy do rosołu to po kilku minutach miziania byłam cała mokra od potu. Widziałam przez oba otwory, że obserwowało nas dwóch facetów. Wysunęłam dłoń przez dziurę i kiwałam zachęcająco palcem licząc na to, że któryś z nich wsunie dłoń do środka kabiny i zacznie mnie dotykać razem z mężem którego cały czas trzymałam w dłoni. Nareszcie mu stanął, pochylił mnie do przodu w kierunku tej ścianki po lewej i zaczął mnie bzykać na stojąco od tyłu. Dawał mi mocne klapsy tak jak lubię. Po chwili chyba zirytowany samymi podglądaczami powiedział głośno, że pani chce komuś obciągnąć. Na szczęście rozkaz zadziałał i po chwili z otworu przed moją buzią wysunął się penis. Dotknąłam go a on momentalnie się schował i usłyszałam jakieś jęki zza ściany. Oho – chyba mój pierwszy rożen zakończył się zanim się dobrze zaczął. usmiech.gif Mąż cały czas bzykał mnie w tym czasie od tyłu. W otworze obok drzwi widziałam faceta w okularach który nas obserwował. Nagle w otworze zobaczyłam nowego penisa. Powiedziałam mu aby założył prezerwatywę i mu ją podałam. Po chwili pojawił się już w zielonym ubranku o smaku jabłek. Wzięłam go do buzi – był twardy i średniej wielkości. To było niesamowite uczucie czuć jak mąż mnie bzyka od tyłu swoim grubym penisem, a w tym czasie mieć w ustach penisa obcego mężczyzny. Męża ten widok też niesamowicie podniecił bo po minucie poczułam nieziemsko mocne pchnięcia w c*pkę. Automatycznie zaczęłam połykać jeszcze mocniej penisa faceta zza ściany licząc na to, że skończy w tym samym czasie jednak on chyba chciaMój facet wstydzi sie swojego penisa
ł jeszcze czuć moje usta i język. Wyobrażałam sobie, że zaraz zaprosimy tego faceta do środka i zerżną mnie na 2 baty, jednak wcześniej umawialiśmy się z mężem, że takie zabawy nie wchodzą w grę, co nie znaczy, że nie mogłam sobie tego wyobrażać usmiech.gif Ten obcy penis był wręcz idealny do mojego tyłeczka Mąż zaczął mnie lizać po plecach i wkładać 3 lub 4 palce w c*pkę gdy ja kucałam pod otworem z obcym fiutem w buzi. Nie wiem ile to trwało, mąż mówił, że obciągałam mu jeszcze z 5 minut i po tym czasie ten obcy facet skończył mi w ustach w prezerwatywie. Pamiętam że jak kończył to głośno zawył usmiech.gif
Spocona i zziajana usiadłam z mężem na tej ławeczce. Zapaliliśmy w środku w tej kabinie po papierosie i wyszliśmy. Nie patrzyłam na ludzi których mijałam, mąż prowadził dziarsko do wyjścia. Najlepszy na koniec był taki szok, gdy z tej klatki wyszliśmy na chodnik pełen ludzi – w jedną sekundę staliśmy się zwykłymi przechodniami z czerwonymi od podniecenia twarzami. Mąż mówił, że miałam wypieki jeszcze kilka godzin.
Tak więc wyglądała nasza pierwsza wizyta w kinie porno.
Było fajnie, ale chyba nie będziemy tego powtarzać.
Może kiedyś w jakimś hotelu z kimś umówionym zrealizujemy tą moją największą fantazję o kanapce, jednak na razie czuję się spełniona w perwersjach i urozmaicaniu życia erotycznego.
Polecam dla odważnych.
Musiałam się komuś zwierzyć z tego, a sami rozumiecie, że koleżankom z pracy ani siostrom raczej nie będę opowiadać o tym co zrobiliśmy usmiech.gif
Całuski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *